Dziś przedstawię książkę, która niespodziewanie stała się jedną z naszych najbardziej ulubionych wieczornych lektur. Bardzo ją lubi Mała Czytelniczka. Wydaje się, że w ogóle ją nie nudzi, wręcz przeciwnie, mogłaby jej słuchać bez końca. Uwielbia ją Tata Czytelniczki, który właśnie tę książkę najczęściej wybiera do czytania i zachwyca się jakie to fajne i zabawne wiersze. Polubiłam ją i ja, bo to literacki majstersztyk i niezwykle urocze, pełne humoru utwory dla dzieci. Mowa tu o „Wierszach i wierszykach dla najmłodszych” Ludwika Jerzego Kerna.
O książce
“Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” to całokartonowa książka zawierająca 13 wybranych utworów Ludwika Jerzego Kerna oraz ilustracje Marianny Jagody. Takie wydanie to dla mnie pewna nowość, bo przyzwyczajona jestem do małych kartonowych książeczek, które zawierają jeden wiersz i mają zaledwie kilka stron. Jednak okazuje się, że jest to bardzo fajna sprawa. Po pierwsze kartonowe wydanie z zaokrąglonymi rogami i twardą oprawą z gąbką jest przyjazne dla najmłodszych milusińskich, po drugie na pewnym etapie przydaje się już trochę więcej treści. Mała Czytelniczka z zainteresowaniem wysłuchuje już kilku wierszy na raz, a często nawet i wszystkich trzynastu.
Oczywiście ma też swoich faworytów, wiersze, których sama szuka w książce. Kiedy znajdzie taki, to zatrzymuje się na nim i pokazuje dobitnie, żeby właśnie ten był czytany.
Do naszych ulubionych wierszyków należą więc:
“Phaaaw”
“Znałem pewnego pawia,
Który się pięknie wysławiał,
Nigdy nie mówił “Kluska”,
Tylko “La khluska”
Z fhrancuska”….
Trzeba się trochę namęczyć przy czytaniu o tym arystokratycznym pawiu, który wszystko starał się wymawiać na modłę francuską, ale zabawa jest przednia :).
“Żyrafa u fotografa”
„(…)
-
Czy to pan robi zdjęcia?
-
Ja.
-
A ładne są te zdjęcia?
-
Ba!
-
I tak sam pan je robi?
-
Sam. (…)”
Mamy tu upierdliwego klienta, który musi zadać mnóstwo głupich pytań i bardzo cierpliwego fotografa, który nie daje się zbić z tropu. On wie, że zrobi wspaniałą fotografię nawet tak trudnemu modelowi jak żyrafa.
“Wiersz, w którym syczy przez cały czas”
“Szczepan Szczygieł
Z Grzmiących Bystrzyc
Przed chrzcinami chciał się przystrzyc (…)”
Kolejne wyzwanie dla czytającego. Kto przeczyta cały wiersz bez zająknięcia ten mistrz. Zabawny, rytmiczny i zapadający w pamięć wierszyk.
“Dziwna zwrotka”
“Była raz taka zwrotka,
Co to nie miała środka.
Z tego boku coś miała.
Z tego boku coś miała.
A w środku dziura została. (…)
Nieco abstrakcyjny utwór o wierszu z dziurą, do której po kolei wskakują różne zwierzaki. Nie da się go przeczytać bez uśmiechu na twarzy, jest taki sympatyczny, zwierzaki pocieszne a melodia czytanych słów niesamowita. To jest po prostu jakaś magia.
Takich świetnych wierszy jest oczywiście więcej, w każdym widać niezwykły kunszt autora, Ludwika Jerzego Kerna. To jeden z takich przypadków, kiedy po prostu trzeba mieć talent, aby tak pisać. Każdy wiersz napisany jest z humorem, zawiera pomysł i puentę, jest bardzo dobry językowo i ciekawy pod względem słownictwa. Bardzo mi się też podoba, że każdy wiersz ma swój oryginalny rytm i melodię. Bo każdy wiersz jest inny.
Ilustracje w książce są bardzo kolorowe i mają swój własny charakter, z takim lekkim akcentem folkowym. Na początku ten styl nie przypadł mi za bardzo do gustu, ale teraz już na tyle się przyzwyczaiłam, że wydają mi się ok i nawet trochę zaczęły mi się podobać.
Czy polecam ksiażkę?
Polecam bardzo dla tych maluchów, które już nie tylko oglądają ale też chętnie słuchają czytane książeczki. Jest rewelacyjna do wieczornego czytania.
“Wiersze i wierszyki dla najmłodszych” to cała seria książek ilustrowanych przez Mariannę Jagodę. Wydane do tej pory są między innymi utwory Juliana Tuwima, Jana Brzechwy, Wandy Chotomskiej i innych autorów. Bardzo mnie to cieszy, bo zamierzam sięgnąć również po kolejne tomy. Tym bardziej, że to polska klasyka, którą bardzo lubimy.
„Wiersze i wierszyki dla najmłodszych”, Autor: Ludwik Jerzy Kern, Ilustracje: Marianna Jagoda, Wydawnictwo: Wilga, Rok wydania: 2017, Liczba stron: 28, Cena okładkowa: 29,99 zł




